wtorek, 8 września 2015

...





Nagroda z mojej zabawy już doszła do Zwyciężczyni;)





Marrika91 otrzymała ode mnie...

włóczkę bawełnianą...





jako główna nagrodę...



oraz pudełeczko - piórnik;)






Na szydełka lub inne drobiazgi...


Marrika91 też lubi dekupaż;) co można zobaczyć na jej 

blogu...zapraszam do oglądania jest tam wiele pięknych prac 

wykonanych różnymi technikami.





Pozdrawiam serdecznie i miłego wieczorku życzę

Dominika

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Losowanie!!!












Dziś u mnie zapowiedziane losowanie...


Do wylosowania była...włóczka bawełniana w kolorze

 sierpniowego nieba...i niespodzianka;)


  Włóczka jaka jest każdy widzi;)...

a 

niespodzianka...

niespodzianka jest niespodziankowa;)


 Tak wiec...jest nadal enigmatyczna i zagadkowa...





 Losowanie odbyło się przed chwilą...


Udział w nim wzięli wszyscy co mieli na to ochotę,

 oraz  osoby, niezdecydowane;) hahahahah







Tak powstawały losy...nie ma wszystkich na zdjęciu, ale uwierzcie mi na słowo;)






Losy w maszynie losującej;)











Mieszaju, mieszaju....










Jest...ten jeden...jedyny...wylosowany....













I zwyciężczyni dzisiejszego losowania;)





Gratulacje...


Poproszę na priva adres do wysłania mojej niespodzianki;)...

dominika_bo650@wp.pl


Dziękuję- byłyście Cudowne!





niedziela, 16 sierpnia 2015

Oprócz błękitnego nieba....urodzinki;)

Tak tak...znowu pękł roczek odkąd się znamy;)


Znowu były urodzinki...a, że jak to u mnie...


na wakacjach 

więc...

przeszły sobie cichutko...bez echa;)


Nic to zaraz wszystko naprawimy;)




Jak są urodzinki...to muszą być i prezenty!!!


A teraz kilka słów ;)


16 lipca 2012 roku 

rozpoczęłam pewien "podrozdział" 

mojego 

życia- 


wirtualny.


Jest mi tu z Wami Kochani bardzo dobrze.



Otrzymuję od Was wsparcie, dobre-miłe słowa - otuchy, poparcia moich działań, mega moc i inspiracje!


Jest to dla mnie bardzo cenne.


Dziękuję!

Wszyscy tu przy mnie zgromadzeni są świetnymi, pozytywnymi ludźmi- kocham  Was!


Niektórzy tylko zerkają, inni komentują- poświęcają swój czas dla mnie...

a jeszcze inni stali się moimi drogimi przyjaciółmi,  

 na których mogę zawsze liczyć.


Dziękuję!


Dziękuję!





Dla Wszystkich dziś ogłaszam Candy!




Zanucę sobie...


"Oprócz błękitnego nieba , nic mi dzisiaj nie potrzeba...."




Dziergaczkom poza błękitnym niebem do szczęścia potrzebna 

jest włóczka, przędza, nitka...

jak ją zwał...


więc mam dziś dla Was







Tadam...

12 moteczków...

błękitnego, sierpniowego nieba z odrobiną mgły...







Prawdziwy kolor to ten na ostatnim zdjęciu;)



Bawełna na co tylko chcecie;)




Oczywiście będzie jeszcze niespodzianka- wykonana przeze mnie, osobiście i z miłością;)





No i zasady zabawy.




Minimalizm przede wszystkim;)



Komentarz w zupełności wystarcz...że się chce wziąć udział i chce się dostać mój prezent;)


Jeśli ktoś nie ma bloga- nie szkodzi, 

jeśli ktoś chce to info rozpowszechniać - bardzo proszę, ale przymusu nie ma;)


Jeśli ktoś bardzo będzie pragnął...a nie może tu zostawić komentarza...bo coś tam;) 


to może wyrazić swoją chęć na FB.


Jak się bawić to się bawić;)



Wyniki zostaną ogłoszone za 15 dni...

31.08.2015 roku w godzinach wieczornych.

Czasu nie ma za wiele więc...szybciutko;)










Pozdrawiam Wszystkich bardzo gorąco!


Dominika

niedziela, 26 lipca 2015

Urlop trwa...






Fantastyczny mam czas...



Czas wakacji...



Czas relaksu...



Czas radości...




Czuję się cudownie- są takie chwile, które na zawsze zapadają w 


pamieć...ten urlop taki będzie..



Czy pamiętacie swoje najfajniejsze wakacje...ja tak.




To wakacje młodości...radosnej, wesołej, nieskrępowanej...

gdzie nie potrzebowałam kasy, 

wszystko czego mi było trzeba miałam na wyciągnięcie ręki...

piękną pogodę...

ulubione książki...

ulubione hobby...

swojskie otoczenie. 

A przede wszystkim ludzi!!! 

Ludzi na wskroś życzliwych


zero napinki, zero stresu, 

100% pozytywnych uczuć...






W tym roku  o cudowny roku 2015 odnalazłam wakacje swojej młodości...odnalazłam te uczucia, to samo błogie szczęście rozpierające mnie od środka...






Tego wspaniałego poczucia, że nic nie muszę, a mogę wszystko i jestem Panią Wszechświata!



Że wszystko wokoło kwitnie...
Że moi Przyjaciele są ze mną...i że tez są podobnie jak ja - po prostu szczęśliwi....prostym szczęściem...


Każdego dnia z radością wstaję...czy świeci słońce czy pada deszcz...jestem mega szczęśliwa!






Trochę się włóczę po okolicy...




Sanktuarium w Radecznicy












Troszkę dzieci edukuję;)

Skansen Zaburze












Troszkę kontaktu z naturą...


Kamieniołom w Józefowie


















Z kulturą...



Galeria w Oborze










Spędzam czas tak jak lubię...










Och...cudownie jest...





Odwiedzam także inne miejsca...zadumy...

powróciłam na Cmentarz Żydowski w Józefowie 

a tam niespodzianka...

prace oczyszczające na cmentarzu trwają...

trwa budowa bramy...



Cieszę się...


W ubiegłym roku było mi smutno z powodu zaniedbania tak pięknego miejsca...dziś jestem szczęśliwa, że dzieje się tam coś...że wraca jego dostojny charakter.


















Wszystko mnie cieszy i wszystko jest takie...



takie...



takie...




R E W E L A C Y J N E



O P T Y M I S T Y C Z N E



R O Z KW I T A J Ą C E



Aż żyć się chce!




Robótkowo...nie specjalnie, ale różowy kocyk skończyłam więc...jest świetnie...












Wszystkim Wam...i każdemu z osobna życzę takiego samego cudownego radosnego uczucia spokoju, błogostanu i miłego wypoczynku!!!





A już niedługo z racji -tego, że mój blog ma już 3 lata...zabawa blogowa;)...



Własnie myślę co by tu spsocić;) fajnego i miło się pobawić...




I jeszcze może komuś sprawić radość z wygranej;)




Pozdrawiam urlopowo


Dominika

sobota, 11 lipca 2015

Urlopowo...






Jest urlopowo...jest cudownie...

Urlop jak zawsze to podkreślam potrzebny jest...a wakacje to stan umysłu...

Ja swój stan wakacji- ciałem i dusza już mam...i jest mi bardzo fajnie...

Postanowiłam go spędzić...leniwie i uroczo...

więc "wymościłam" sobie gniazdko...

niestety aura mi za szwankowała i zrobiło się "świeżo" na dworku, 

ale od czego mamy ubrania???

Od czego też mamy robótki ręczne większo -

gabarytowe???

Kocyk różowy porzucony z powodu afrykańskich upałów powrócił do łaski....

I tak teraz i się robi i mnie ogrzewa;) hahahahaha

Jest mi bosko- czego i Wam życzę!!!!














 Oto moje miejsce "zalegania"...szydełko w każdej chwili można zamienić na książkę...na kawę...na głaski dla psa lub kota;)

















A to moje okoliczności przyrody...w części wyhodowane przeze mnie...a w części przez sąsiadów;)

Cudownie się bawię!

Pozdrawiam serdecznie Wszystkich mi Bliskich Odwiedzających...

Buziaki urlopowe

Dominika