Prześliczne te różane kwadraty! W moich dawnych planach też były takie różane poduszki, ale jak to w planach - nie zawsze się je realizuje, gdy następne inspiracje wpadną w oko w czasie przeglądania internetu:)) A czasu teraz coraz mniej mam na szydełkowanie - dni krótkie, "kurza ślepotka" po zmroku i takie tam inne zajęcia domowe:)) Serdecznie pozdrawiam:))
A już miałam Cię męczyć o ten schemat róży :) bo coś mi się zamaiło i włóczki wyciągnęłam z czeluści zapomnianej :) idę próbować co z tego wyjdzie :)) pozdrawiam cieplutko Viola.
Fajny post, piękne róże - no i są całoroczne, także nigdy już Ci ich nie zabraknie :) a fakt faktem, że pewne zobaczone rzeczy zostają w naszej podświadomości na bardzo długo ;) pozdrawiam
Te róże też za mną chodzą. Moja babcia zrobiła taką poduszkę, róże były bladoróżowe, potem listki zielone, a całości dopełnił brąz. Pamiętam ją do dziś ilekroć widze ten wzór. To jak smak z dzieciństwa. A Twoje są piękne i niepowtarzalne. Pozdrawiam
Śliczne i poduszeczka, i chusta. Moja Babunia również zrobiła taką poduchę. Teraz ja też będę mogła taką zrobić :) Przy okazji zapraszam do mnie na Rozdanie :) http://grandmothermartha.blogspot.com/2016/09/urodzinowo.html Pozdrawiam ciepło !!!
Rzeczywiście ten motyw róż też mi jest znany , ale tylko ze zdjęć :)
OdpowiedzUsuńFajnie się robi...proponuje wypróbować;)
UsuńWspaniała chusta:) a róże jeszcze mi kwitną:) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńMi też, które posadziłam na wiosnę także...więc na fali radości świeżego ogrodnika posadziłam następne;)
UsuńRóże wyglądają na bardzo skomplikowane ale efekt powalający. Chusta - wygląda świetnie :)
OdpowiedzUsuńRóża nadzwyczaj prosta w wykonaniu...warto spróbować. Dziękuję bardzo!
UsuńPrześliczne te różane kwadraty! W moich dawnych planach też były takie różane poduszki, ale jak to w planach - nie zawsze się je realizuje, gdy następne inspiracje wpadną w oko w czasie przeglądania internetu:))
OdpowiedzUsuńA czasu teraz coraz mniej mam na szydełkowanie - dni krótkie, "kurza ślepotka" po zmroku i takie tam inne zajęcia domowe:))
Serdecznie pozdrawiam:))
Dzięki Gosia! A ślepota wieczorna...no cóż...dziergaj tak jak ja...jakieś proste rzeczy...bez patrzenia;)
UsuńA już miałam Cię męczyć o ten schemat róży :) bo coś mi się zamaiło i włóczki wyciągnęłam z czeluści zapomnianej :) idę próbować co z tego wyjdzie :)) pozdrawiam cieplutko Viola.
OdpowiedzUsuńhahhaha...jest i schemat i filmik...także miłego dziergania Violuś!
UsuńFajny post, piękne róże - no i są całoroczne, także nigdy już Ci ich nie zabraknie :) a fakt faktem, że pewne zobaczone rzeczy zostają w naszej podświadomości na bardzo długo ;) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTe róże też za mną chodzą. Moja babcia zrobiła taką poduszkę, róże były bladoróżowe, potem listki zielone, a całości dopełnił brąz. Pamiętam ją do dziś ilekroć widze ten wzór. To jak smak z dzieciństwa. A Twoje są piękne i niepowtarzalne. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńŚliczne i poduszeczka, i chusta. Moja Babunia również zrobiła taką poduchę. Teraz ja też będę mogła taką zrobić :) Przy okazji zapraszam do mnie na Rozdanie :)
OdpowiedzUsuńhttp://grandmothermartha.blogspot.com/2016/09/urodzinowo.html
Pozdrawiam ciepło !!!