poniedziałek, 10 grudnia 2012

Nie ma to jak kominiarzem być;)...

...albo kominiarką;)...

Kiedyś, dawno temu wieś była bogata jeśli było w niej wiele "kominów".

Ilość kominów ukazywała również rozkwit miast, rozwój i pęd gospodarczy. Przecinały niebo...bodły chmury i dymiły na maxa;)

W dzisiejszej dobie we "wsiach betonowych" ludzi jest dużo, ale kominów jak na lekarstwo...jakieś smętne "rury wydechowe" cienko pierdzące dymkiem. Czasem tylko jakaś "para trampek" zamajaczy na niebie by zaraz zostać osaczona przez stróżów prawa -straż miejską. Dzięki czujnym sąsiadom zawezwaną.

Patrzę na kominy byłych , zamkniętych zakładów...są martwe...mimo sygnalizacji świetlnej ,anten satelitarnych i przekaźników telefonii komórkowej na nich umieszczonych.

Ehhh budowniczym nie jestem...kominów nie buduje, ale działam "w podziemiu" i dziergam zawzięcie kominy miękkie, funkcjonalne i przyjazne środowisku;) Robię bo umiem;) A zimową porą jest taka potrzeba -produkuję  z radością robiąc dobrze wszystkim. Sobie bo sama lubię -szale "bez zwisów"i innym, którzy takowych pragnął i potrzebują.


Dzięki nim jesteśmy bogatsi...w okrycia, możliwości kombinacji;) , zmiany stroju...hahahahaha taki żarcik;), ale kominy są jak najbardziej prawdziwe;)

 

 

 a teraz troszkę spamu zdjęciowego.

 

Szary z Oliwii

Melanżowy brąz...ze zdobycznej wełny...bardzo ciepły.

 


Melanżowy bordowo-czerwony z YarnArt Everest

 


Jak widać;)

 


;)

 

 

Wiadomości z ostatniej chwili..melanż czerwony- ukończony.

 

Z Sarayli także ukończony...w planie...komin męski...już niebawem oraz dziecięcy także z prędkością światła;)

Pozdrawiam serdecznie Szanownych odwiedzających i witam nowe Obserwatorki!

27 komentarzy:

  1. Ja nie mam żadnego komina ;(
    A Ty takie śliczne je tworzysz :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Każda z nas ma swego bzika :)))) Ciekawe na co się przestawimy, jak nam przejdzie? Ale co to komu przeszkadza, że się ma dużo pięknych kominów, prawda? Wszystkie bardzo fajne -i szary i kolorowe. Jak się wybaktusuję, to może też w kominy wskoczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne to,że tak seriami idzie;)..na baktusy mam chęć...ale jeszcze nie nabrały mocy urzędowej;)

      Usuń
  3. Jesteś świetną kominiarką:)))Pozdrawiam serdecznie:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Niezła z Ciebie kominiareczka ;-) Śliczne są i pewnie cieplusieńkie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj
    cudne te kominy , cieplutkie i modne
    pozdrawiam ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacyjne :-)
    Świetne kominy tworzysz :-) Szczególnie, że ja czekam na swój :-)) żebym w końcu mogła mieć ciepło w domu :-))
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiula gdybym mogła to bym Ci już dawno ten komin postawiła!!!!

      Usuń
  7. Ale fajne kominy. ładnie Ci w n ich. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz tempo! Podoba mi się również Twoje poczucie humoru i "lekkie pióro" w postach. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Całą gamę kolorow masz w tych kominach. Możesz nosić co drugi dzień inny, w kolorze odpowiednim do nastroju. Właśnie takie, średniej wielkości są najfajniejsze, bo grzeją, a nie przypominają młyńskiego koła na szyji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak znam życie...zostaną mi one "zdarte" z karku z prędkością naddźwiękową...w ubiegłym roku zrobiłam sobie 3 sztuki...w tym musiałam zrobić bo nie został mi ani jeden;)

      Usuń
  10. Toś to istna fabryka kominowa co jeden to ładniejszy :))) I zapowiedzi też niczego sobie :)))
    A gdy zapada zmrok to kominy sobie dymią hmmm to chyba był trampek rozmiar 45 .... w będzie jestem za dużym smrodkiem poleciało, to chyba opona z trabancika była ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahahahaha....no tak ...zapachniało, zaleciało...swojskie klimaty;)...uroki zimy hahahah...a trampek rozmiar 45 mnie powalił;)

      Usuń
  11. O tak :) ja też ostatnio mam manię ale na bluzki z ... krótkim rękawem:) kolejna mi chodzi po głowie...
    Kominy są swietne i bardzo fajnie się w nich chodzi :) pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przydało by mi się ,żeby Twoja mania przelazła na mnie...bo mam deficyt bluzek hahahaha pozdrawiam i dzięki za odwiedzinki!

      Usuń
  12. Bardzo ładne kominki, jak zaczęłam czytać to na początku pomyślałam ,że ty może kominiarzem jesteś , a potem to już tylko się śmiałam. U mnie kominy czynne i kominiarz co roku przychodzi:) Mam piec kaflowy ,który właśnie kiedy to pisze pięknie strzela drzewem:)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne te kominy"przyjazne środowisku",nigdy ich za wiele.Super uśmiech,ten też zabieram ze sobą.

    OdpowiedzUsuń