niedziela, 4 maja 2014

Majówka

Majówka jeszcze trwa...zimnawa jest nieco;)...ale co tam pogoda- jaka jest każdy widzi...

Mnie to specjalnie nie przeszkadza...nie lubię gorąca;)


Robić to mi się specjalnie nie chciało...

Poczytywałam sobie to i owo...szczególnie owo...czyli ...

staroć nad starociami...

pierwowzór poczytnych czytadeł...

"Siedlisko"...

 

 





Świetne...klimatyczne opowieści...nie naładowane jeszcze tą nowoczesnością;)

 

Naprawdę super... nie podkręcane "pod publikę"...proste łagodne i prawdziwe, aż samemu się chce zaszyć na wsi...


Choć nie mieszkam w metropolii to czasem chętnie oderwała bym się od wszystkiego i wszystkich...

napiła mleka "od krowy"...

zjadła maliny z krzaka...

posłuchała ptaków i pszczół...brzęczących nad rzepakowymi słonecznymi polami...


W plenerze niestety rzepakowe pola "załzawione" 

ani wyjść z samochodu...przynajmniej tak było wczoraj...






Od zwiedzania nic mnie nie odstraszy...

Więc..

Mijam pola, łąki, lasy

w deszczu...

i mknę 60 na godzinę;)...

moim bolidem schlapanym błotem w kierunku Łaszczowa...


Plan jest prosty...

wpadamy i zwiedzamy co się da;)...czyli

Ruiny Pałacu Szeptyckich...i Kościół Parafialny z dzwonnicą...







Deszcz lał niemiłosiernie...zimny jak cholera...mało majowy

nie urosnę od niego o nie;)

Na mapie okolicy zostały "zamazane" następne białe plamki...

Cudowne jest takie nicnierobienie...


Oczywiście coś tam dłubie...kocyk neonowy rośnie...








rośnie , rośnie powoli bo jakoś mi się nie chce..

hahahahahaha



No i się pochwalę...dostałam paczuszkę 

od Koleżanki Elusiek...

obdarowała mnie pudłem pięknych nitek...neonowych...



i różowych...

Jak widać embargo da się ominąć;) hahahahahaha

I najgorzej jak Ci przyjaciele w nałogu pomagają;)

hahahahahah

 dziękuję Eluniu !


Oddalę się skończyć moją majowa lekturę...

Pozdrawiam majowo

Dominika

35 komentarzy:

  1. Mimo deszczu wycieczka udana:) Książek nie czytałam, chociaż leżą na półce i czekają na zainteresowanie, ale widziałam serial , nie wiem czy wiernie odzwierciedla książkę, ale bardzo mi się podobał, a ze posiadam w wersji DVD , więc często i z przyjemnością do niego wracam, kocyk energetycznie piękny, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;)...muszę kiedyś zalookac serial...pamiętam jak przez mgłę jeden czy dwa odcinki;)...a kocyk...rośnie...choć na deszcz go nie wystawiam;)

      Usuń
  2. Wiesz Dominiko, że jeszcze w Łaszczowie nie byłam:( Też dużo w ten wolny czas czytałam i dziergałam. Elusiek, to dobry Anioł. Mam wobec niej poważny dług wdzięczności ! Zaciekawiły mnie Twoje książki. Muszę się porozglądać:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysia- nic straconego;) myślę,że postoi jeszcze troszkę;)...no, ale na ruiny Pałacu Szeptyckich to bym specjalnie nie liczyła...są w kiepskim stanie...tak naprawdę nie można do nich wejść z racji zagrożenia zawaleniem.
      A Elusiek jest C U D O W N A!

      Usuń
  3. Ja dzisiaj również nie wytrzymałam już w domu :-) Zimno było tak bardzo, że pilnie poszukiwaliśmy rękawiczek w torbach :-) Ale jak cudownie...
    Koniecznie muszę poszukać tej książki - takie właśnie lubię najbardziej :-)
    Kocyk neonowy wspaniały. Zresztą tak, jak prezenty od Elusi :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam relację z wycieczki! Piękny wypad...a Twoja torebka...marzy mi się po nocach!!!!!

      Usuń
  4. Ja lubię takie wycieczki. Pada, nie pada - przecież to i tak ciekawsze niż nudzenie się w domu. Wprawdzie można poczytać, jak pada ale przecież i na to znajdzie się czas. Czytać można wieczorem a zwiedzać już nie bardzo. Pozdrawiam neonowo i zazdrośnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mimo wszystko są postępy: i kocyk rośnie, i wycieczka (ciekawa), i książki.. No i ciekawy prezent.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postęp musi być;)! Inaczej nie da rady;)

      Usuń
  6. Wycieczka w deszczu :) fajnie:) Kocyk cudowny rośnie ale będzie piękny:)
    Ja miałam tyle planów na majówkę a leżę i choruję:)pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nigdy nie nakręcam "na wolne" bo zawsze coś wypadnie...np. złamałam w pierwszy dzień urlopu 2 palce...u nogi...rękę w pierwszy dzień wakacji;)...także...łapie chwile na bieżąco;)
      Zdrówka życzę!

      Usuń
  7. Fajnie tak pozwiedzać razem z Tobą i deszcz na głowę nie pada :-) a kocyk pięknie przybiera, pozdrawiam Kasia.
    sploooty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahahahahahahaha dzięki Kasiu...jakby co masz otwarte zaproszenie na zwiedzanie ze mną;)!

      Usuń
  8. Widze ze kocyk rosnie ! Ja odpadlam niestety, ale nie poszlo to na marne bo powstalo cos nowego co pokazalam w ostatnim poscie :D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście widziałam;)...i podziwiam!
      Jednak namawiam na kocyk...to naprawdę jest fajna robota...i nieźle trenuje charakter;)

      Usuń
  9. Pozycje tak inne w obecnie kursującej literaturze.Znam, poczytuję a serial wycisza mnie wspaniale.Kiedy mam wszystkiego dośc zasiadam przed Tv z robótką i ciurkiem leci odcinek za odcinkiem.
    Jak to jest, że prawie wszystkie regiony w karaju narzekają na zimnice i deszcz a u nas deszczu ni ma od bardzo dawna, susza okropna.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy oglądali? Tylko ja nie;) muszę nadrobić...koniecznie;)

      Usuń
  10. A mnie ta książka się nie podobała. Jakaś taka rozlazła w akcji. I nie narzekaj, bo ładnie mieszkasz, Zaraz za domem masz jakby swojskość, naturę. Tu jest bardziej zabudowane. Nie ma drewnianych domów, jak w górach i u Was. Kocyk jest piękny, jak wszystkie twoje robione. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na blokowisku też nie ma nic fajnego...ale robię co mogę;),żeby jakoś było;)

      Usuń
  11. pięknie te ruinki wyglądają więc szkoda tylko, że pogoda dała ciała:( teraz już ma być tylko lepiej więc głowa do góry!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie lepiej...szkoda,że do ruinek wejść nie można;)...ale mogą człowieka przysypać...więc nie ma co ryzykować;)

      Usuń
  12. Fajnie, że deszcz nie zraził i wycieczka się udała ;-)) Książki tej jeszcze nie czytałam... Kocyk będzie równie świetny jak poprzedni ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocykomania atakuje na maxa;)...a deszcz...deszcz jest świetny!

      Usuń
  13. Kiedy pada deszcz, to robię wszystko by nie musieć wychodzić z domu ;) Taka babka z cukru jestem ;) dlatego tym bardziej podziwiam wycieczki w deszczu!
    Kocyk pięknie rośnie i bardzo podoba mi się efekt zastosowania neonowej włóczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kocham kiepską pogodę...deszcz i wiatr...i jeszcze nigdy się nie rozpuściłam;) Szanuję jednak ludzi, którzy unikają kiepskiej pogody dzięki nim mogę zwiedzać w świętym spokoju;) hhahahahah

      Usuń
  14. Zimno nie tylko na dworze, ale i w domu. Majówka nie udana! A jak jest zimno, to też nie lubię wychodzić z domu. Nawet z zabiegów rehabilitacyjnych zrezygnowałam z powodu ochłodzenia.
    Ach, te Twoje kocyki - piękne!
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam zimno, zimno...;) wiosna jest wszak...zimno było w zimie;) teraz jest mniej ciepło;)

      Usuń
  15. Kocyk coraz większy :)) Zazdroszczę tego pudła włóczek...
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudny prezent!!! Też bym zazdrościła;)

      Usuń
  16. Cudny kocyk będzie, a przyjaciele są od pomagania ! Pozdrawiam , Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Dorotka- a Ela jest faktycznie dobrą Przyjaciółką!

      Usuń
  17. Ja książek ani filmu nie znam - może kiedyś :)
    Fajna choć deszczowa majówka :) A kocyk cudnie się zaczyna prezentować - ojej i tylko pozazdrościć tak wspaniałego prezentu - ale szczęściara z Ciebie Dominiko :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem szczęściarą bo naprawdę otaczają mnie świetni ludzie!!!!

      Usuń
  18. Książek nie czytałam, ale film kiedyś przemknął mi przed oczami i pamiętam, że trafił w moje klimaty i go lubiłam. Zapomniałam o nim. Muszę do książek zajrzeć. A zwiedzanie w deszczu czasem też dużo frajdy daje, ważne, żeby z domu wyjść. Deszcz nikomu nie zaszkodzi, gdy wszyscy dobrze bawią się ze sobą!
    Pledzik super!
    Uściskuję! :)

    OdpowiedzUsuń