Ostatnio też nabyłam dwie lale, na razie nie nadają się do pokazania, bo trzeba je uprać:)) Włoczki mijam z daleka, bo przecież zobowiązałam się noworocznie i muszę się tego trzymać, ale tak kuszą te moteczki, nie tylko w pasmanterii, ale i w SH... Miałam napisać post ze zdjęciem ubiegłorocznych, jednorazowych włóczkowych zakupów, niestety przepadło gdzieś w przepastnych czeluściach komputera owo zdjęcie i nijak nie mogę go znaleźć. Chyba trzeba informatyka, aby je odnalazł. Te właśnie zdjęcie było "przyczyną" mojego zobowiązania:)) Chusta śliczna, entrelack zgłębiony solidnie, doceniam! Muszę wybrać się do Książnicy Zamojskiej na Wystawę - nawet nie wiedziałam, że dotyczy Twojego Taty. Serdecznie pozdrawiam:)) Uroczy uśmiech nam przesyłasz:))
To bardzo dziwne, że ktoś w tych czasach kradnie rękodzieło. Zdenerwowałam się! Skoro nie umie zrobić, to zapewne długo nie ponosi- nie zblokuje. Pozdrawiam.
Wspaniałego miałaś tatę... To już wiadomo po kim odziedziczyłaś swoją pasję do ręcznej działalności artystycznej. Chusta cudna :-) To straszne, ale jakby mi ktoś ukradł chustę, to nie jestem pewna czy bym to zauważyła... chyba coś ze mną nie tak... Lale cudowne! Szczególnie ta Kapuściana - sama również się zakochałam... Pozdrawiam serdecznie.
Dzięki- niestety nie odziedziczyłam takiego talentu jak miał mój Tata...ale coś tam malutko;) Ja zauważyłam znikniecie chusty bo miałam ją ze sobą...i miałam ja na sobie 2 raz;) Lalki uwielbiam... i gromadzę...teraz już nie namiętnie...teraz rozsądniej;) hahahahah A kapuściana panna po praniu w pralce, aż lśni czystością i słodkim uśmiechem;) Buziaki!
Jakiego zdolnego tatę miałaś. Gratuluje wystawy. Okolice masz na serio piękne, wspaniałe, do zwiedzania rowerem, niestety, to bardzo daleko ode mnie. Chusta jest cudna, w pięknych kolorach. Widać twoje szczęście na twarzy. Pozdrawiam
Gratuluję zdolnego taty i wystawy:) Ktoś się zaopiekował taką piękną chustą jak kiedyś moim szalem:) Ale tyle z tego dobrego że sobie podziergałaś:) Pozdrawiam
Właśnie Basia po pierwszym szoku, stwierdziłam...a niech ma...pewnie sam nie umie zrobić...niech się cieszy...co ja tam będę żałować! Poszło do ludzi i niech cieszy ludzi
Wystawa interesująca bo nie przedstawia dzieł Taty tylko publikacje...to pierwsza taka wystawa...bardzo jestem rada z takiego sposobu upamiętnienia 75 urodzin!
Ile się tu dzieje! Po pierwsze wyglądasz kwitnąco! Taki uśmiech to w koło można oglądać :D Piękna chusta! Robi wrażenie :D A łupy też niezłe! Mam tak samo... mam coś już a i tak kupie bo szkoda zostawić :D
Gratuluje Taty!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Czytałam i czytałam i szkoda ,żę się skończył :) Chusta piekna .Oj ja już nie jestem na etapie lalek:) Pozdrowionka:)
Och tyle ciepła w Twoim poście. Dziel się nim częściej, chętnie od Ciebie troszkę przyjmę. Serdecznie pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńDzięki Kochana- bierz ile chcesz! Zapraszam!!!
UsuńOstatnio też nabyłam dwie lale, na razie nie nadają się do pokazania, bo trzeba je uprać:)) Włoczki mijam z daleka, bo przecież zobowiązałam się noworocznie i muszę się tego trzymać, ale tak kuszą te moteczki, nie tylko w pasmanterii, ale i w SH... Miałam napisać post ze zdjęciem ubiegłorocznych, jednorazowych włóczkowych zakupów, niestety przepadło gdzieś w przepastnych czeluściach komputera owo zdjęcie i nijak nie mogę go znaleźć. Chyba trzeba informatyka, aby je odnalazł. Te właśnie zdjęcie było "przyczyną" mojego zobowiązania:))
OdpowiedzUsuńChusta śliczna, entrelack zgłębiony solidnie, doceniam!
Muszę wybrać się do Książnicy Zamojskiej na Wystawę - nawet nie wiedziałam, że dotyczy Twojego Taty.
Serdecznie pozdrawiam:)) Uroczy uśmiech nam przesyłasz:))
Szukaj Gosia fotki ...może zahandlujemy;) hahahahah a lalom tez mi się niełatwo oprzeć;)
UsuńTo bardzo dziwne, że ktoś w tych czasach kradnie rękodzieło. Zdenerwowałam się! Skoro nie umie zrobić, to zapewne długo nie ponosi- nie zblokuje. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńTrudno się mówi...rozumiem,że się spodobała- mnie się tez podobała...nich nosi na zdrowie ja sobie zrobię;)...hahahahah
UsuńWspaniałego miałaś tatę... To już wiadomo po kim odziedziczyłaś swoją pasję do ręcznej działalności artystycznej.
OdpowiedzUsuńChusta cudna :-) To straszne, ale jakby mi ktoś ukradł chustę, to nie jestem pewna czy bym to zauważyła... chyba coś ze mną nie tak...
Lale cudowne! Szczególnie ta Kapuściana - sama również się zakochałam...
Pozdrawiam serdecznie.
Dzięki- niestety nie odziedziczyłam takiego talentu jak miał mój Tata...ale coś tam malutko;)
UsuńJa zauważyłam znikniecie chusty bo miałam ją ze sobą...i miałam ja na sobie 2 raz;)
Lalki uwielbiam... i gromadzę...teraz już nie namiętnie...teraz rozsądniej;) hahahahah A kapuściana panna po praniu w pralce, aż lśni czystością i słodkim uśmiechem;)
Buziaki!
Jakiego zdolnego tatę miałaś. Gratuluje wystawy. Okolice masz na serio piękne, wspaniałe, do zwiedzania rowerem, niestety, to bardzo daleko ode mnie. Chusta jest cudna, w pięknych kolorach. Widać twoje szczęście na twarzy. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJa i plener...to zawsze zaowocuje "bananem";) hahahahahah
UsuńGratuluję zdolnego taty i wystawy:) Ktoś się zaopiekował taką piękną chustą jak kiedyś moim szalem:) Ale tyle z tego dobrego że sobie podziergałaś:) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńWłaśnie Basia po pierwszym szoku, stwierdziłam...a niech ma...pewnie sam nie umie zrobić...niech się cieszy...co ja tam będę żałować! Poszło do ludzi i niech cieszy ludzi
UsuńTo wspaniale tak upamiętnić Twego tatę. Wystawa musi być bardzo interesująca.
OdpowiedzUsuńChusta śliczna.
Wystawa interesująca bo nie przedstawia dzieł Taty tylko publikacje...to pierwsza taka wystawa...bardzo jestem rada z takiego sposobu upamiętnienia 75 urodzin!
UsuńIle się tu dzieje! Po pierwsze wyglądasz kwitnąco! Taki uśmiech to w koło można oglądać :D
OdpowiedzUsuńPiękna chusta! Robi wrażenie :D A łupy też niezłe! Mam tak samo... mam coś już a i tak kupie bo szkoda zostawić :D
Dzięki Dollbby! Zaglądaj częściej -dostaniesz więcej uśmiechów;) hahahaha a co do łupów...no mamy podobnie jak widać hahahahah
UsuńAleż pozytywny post.Radość wypływa sama z niego.Świetna z Ciebie kobitka.
OdpowiedzUsuńDzięki...trzeba być pozytywnym...bo jak my nie będziemy...dziergaczki zakręcone;) to kto będzie???
UsuńInteresujący post! Pozytywny! Piękne upamiętnienie / wspomnienie Taty ;-)) Masz zarażający i optymistyczny uśmiech ;-)) Lubię czytać takie posty! ;-))
OdpowiedzUsuńDzięki...i zapraszam do odwzajemniania zaraźliwych uśmiechów;)
UsuńGratuluje Taty!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Czytałam i czytałam i szkoda ,żę się skończył :)
OdpowiedzUsuńChusta piekna .Oj ja już nie jestem na etapie lalek:)
Pozdrowionka:)
Anitka...ja jestem na etapie lalek always...są mniej tuczące od czekolady i zdrowsze od alkoholu;)
UsuńDzięki Tata był super...szkoda,że go już nie ma...
faktycznie wiele się u Ciebie dzieje, ale ta ostatnia lala jest przecudna:)
OdpowiedzUsuńhahahah dzięki...tak mi się spodobała,ze musiałam ja mieć;)...po praniu i czesaniu jest jeszcze słodsza;)
UsuńJakaś Ty ryża - dawno mnie u Ciebie nie było. Uznajmy, że kradzież chusty jest komplementem.:-)
OdpowiedzUsuńUśmiechu dużo wysyłam.
hahahahah...no jakoś tak zrudziałam...chwilowo;)...no dobra przekonałaś mnie, to komplement dla Twórcy;) hahahah
Usuńa uśmiech biorę...cały przydział!
Na prawdę ukradli !!! Niewiarygodne !!!
OdpowiedzUsuńOdwzajemniam uśmiech :)
Pozdrawiam< Marlena
No niech będzie,że się zaopiekowali...pozostawioną na chwilę samej sobie przed gabinetem lekarskim;)
UsuńBuziaki!