niedziela, 15 grudnia 2013

Jakie to wszystko jest względne;)

Jest niedziela - piękny dzień;)

Piękny w sensie,że niedziela a nie z powodu aury...ale w sumie niezły marzec mamy w tym grudniu;)

A co do względności...hmmm....

Normalnie człowiek (podmiot liryczny czyli ja;)) ma lenia, niechcieja, niemoc ,depresje...a nawet dysplazję...i nawet łazić mu się nie chce;)

A robić to już zupełnie...no może szydełkiem ruszyć raz czy dwa.

Normalnie tak jest...6 dni w tygodniu poczynając od poniedziałku....

Za to w niedzielę to ta depresja, leń i niechciej zmieniają się w stan odpoczynku;)

W powszednie dni człek jest "odłogiem"...leniem-patentowanym...a w niedzielę zwyczajnie odpoczywa i oddaje się relaksowi.

Doprawdy zadziwiające;)

W niedziele ten człowiek ma nawet czas i chęć na kawę.

Zadziwiające po trzykroć!

Bo normalnie to kawy nie lubi.

Bo nie potrzebuje.

Bo nawet nie powinien jej  pić przy swojej bezsenności.

A dziś sobie robi!

Co prawda mleko z kawą...w proporcji

5:1

z trzcinowym cukrem i przyprawką do kawy...mniam

Dziś człowiek w ramach relaksu smaży racuchy z jabłkami

w ilościach przemysłowych i rozkoszuje się nimi wraz z kawką;)

W kąciku robótkowym ;)

W ramach drugiego śniadanka...pierwsze spokojnie człowiek przeleżał w piernatach;)

Ach jakaż ta niedziela jest cudowna!!!

<3

Niedawno pisałam o Mikołaju...

Było minęło;)

 

Ale prezent dostałam...od Szefowej osobistej !

Obie z Szefową dziergamy...więc czasem wymieniamy się wzorami...opiniami, gadamy o włóczkach itp...

Ostatnio gadałyśmy o przewadze lata nad zimą w kontekście prac robótkowych...zima...mimo długich wieczorów nie sprzyja z powodu braku światła dziennego.

Gaworzyłyśmy tak przez chwilę...i doszłyśmy do tego,że po prostu trzeba nabyć lepsze "rozjaśniacze mroku" czyli normalnie lampy!

Dyskusja rozgorzała...i zakończyła się poszukiwaniem odpowiedniego oświetlenia dla dziergających w necie...

Nie zagłębiając się w szczegóły...szefowa zakupiła sobie lampkę...no i jeszcze jedną jako prezent dla mnie;)

 oto ona!


Ma ona szkło powiększające...można nawet sobie jakieś naprawdę precyzyjne prace wykonywać.

Przy niej właśnie piszę dzisiejszego posta;) 

Sponsorem dzisiejszego odcinka została Moja Osobista Szefowa;)

<3

 

 

W efekcie mojego rozbudowanego lenia powstała taka sobie kolorowa chusta szydełkowa.

 



 

Z dwóch moteczków Merino Gold Madame Tricote.

Te dwa moteczki okazały się ilością zbyt małą tak więc musiałam się posiłkować jakimś kaszmirem też od Madame. Chusta wyszła niewielka...ale większej nie było uważam potrzeby robić;)

Orgia barw i tak powala;)

W poprzedni wcieleniu...przed spruciem była ona 3/4  entrelaca;)

Włóczka ta jak dla mnie zupełnie nie nadawała się na druty...była jakaś taka "sznurkowa"...po dzierganiu z włóczek mechatych jakoś to do mnie nie przemawiało.

Na szydełku jednak okazała się świetna...jest miękka i przyjemna w odbiorze, przez strukturalność wzoru szydełkowego okazała się naprawdę niezłym nabytkiem. 

No i te kolory- ekstra!

Nie była bym sobą...gdybym poprzestała na jednym melanżu...więc od razu zakupiłam również inny;)

Akurat zupełnie nie w moich kolorach...ale kto mi zabroni;)?



Ta też ma kolorki;)

Jak widać jeszcze nitki nie pochowane;)...ale nic to;) czatowałam na światłość dnia.

Oddale się teraz porozkoszować się nicnierobieniem niedzielnym!!!

 Miłej niedzieli Wam życzę! 

Dominika

34 komentarze:

  1. Bardzo oryginalny leń:)jeszcze nie przerabiałam takiego,ale spróbuje w świeta:)A chusty obłędne w swych kolorach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki własnie na te kolorki się połasiłam;)..a leń...rozwija się;)

      Usuń
  2. Piękne chusty, cudne kolorki:) Szefowej gratuluję, też bym chciała taką mieć:))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. To gdzie jest ten len, co tak szybko rączkami rusza i tworzy takie wspaniałości dawaj go chociaż na parę dni hihi - ta druga to mój klimat :)))
    Dominiko u mnie dziś taki jest, co z łóżka dopiero wylazł ;)
    Ja w młodości Ożogowską poczytywałam - a dziś nawet nie pamiętam co czytałam ;)
    Pozdrawiam i miłej lektury życzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej ja od dziecka namiętnie czytam...więc i Ożogowską tez czytałam;)...ale i tak najbardziej uwielbiałam Karola Maya;)

      Usuń
  4. :) Pozdrawiam i też chcę taką szefową tzn. lampkę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładne chusty poczyniłaś. Lampa super. Mnie też trochę za ciemno, ale fajnie, nie narzekam. Fajnie jest mieć taką szefową. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Takiej szefowej to pozazdrościć! :) Chusty piękne, a kolorki drugiej to już w ogóle cud miód i orzeszki.
    Ja w tą niedzielę też odpoczywam, zrobiłam sobie małe wagary od świata, ale myślami już jestem w domu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie trzeba wagary robić!!! A do domku zawsze miło powrócić;)

      Usuń
  7. Teraz przy takiel lampie można szaleć przez całe długie wieczory ;) chusty baardzo mi się podobają - szczególnie ta pierwsza. Ps. Kubeczek mam identyczny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze nocami szaleje więc cenię sobie dobre oświetlenie;)...a kubeczek bardzo lubię mamy z córeczką takie same;)

      Usuń
  8. Chusty piękne! A szefowej to można tylko pozazdrościć!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Lampa wygląda na sprzęt znakomity, a myślałam w trakcie czytania, że panie zakupiły takie lampki na czoło...
    Chusty obydwie śliczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lampkę na czoło oczywiście także posiadam;) hahahahaha tylko wzbudza wielkie zainteresowanie sąsiadów wpadających do mnie do domu;)..Kobieta górnik?????

      Usuń
  10. Śliczne chusty, bardzo ładne ażury i kolory. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo;) kolory naprawdę udane;)

      Usuń
  11. Prezent mikołajkowy-super. Światło i to szkło powiększające. Chyba takiej poszukam, bo oczka się psują coraz bardziej. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna lampeczką jakby co mogę podać symbol;)

      Usuń
  12. I jedna i druga chusta mi się podoba mają świetne kolorki :)) Pozdrawiam cieplutko Viola.

    OdpowiedzUsuń
  13. no to ja bym chciała takiego lenia mieć choć jeden dzień:)
    pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też poproszę o takiego lenia, który tak szybko i dużo robi:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie lenia widać bo jakoś tak niewiele zrobione;(

      Usuń
  15. Obie chusty bardzo mi się podobają, nawet nie wiem która bardziej.
    Bardzo ładnie dobrane kolorki.
    Gorąco pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorki wymyślił producent-a ja lubię takie zwariowane;)

      Usuń
  16. A ja bardzo lubię mojego lenia... ;-)
    Jakbym czytała o sobie...
    Cudne chusty - szczególnie ta pierwsza ma piękne kolory.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominika i Kasia dwa leniwce;) hahahahahah dobry leń nie jest zły;)
      Buziaki Kasiu!

      Usuń
  17. Beautiful shawls! Love the colors! Merry Christmas!

    OdpowiedzUsuń
  18. Thank Foxxy. The Wonder of Christmas for You!

    OdpowiedzUsuń