Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kocyk szydełkowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kocyk szydełkowy. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 6 listopada 2016
czwartek, 9 kwietnia 2015
Poświątecznie-ufokowo;)
Święta się odbyły...
jak co Święta musiałam się zmagać z dziwnym uczuciem...
"że morduję się w tym luksusie";)
Dobrze, że już po;)
Wolę inne...dzień czekolady, dzień orgazmu, dzień hutnika...
włóczkomaniaka;)
hahahah
Nie od dziś wiadomo, że kocyki kocham...szczególnie robić;)
Zawsze jakiś dłubię...a jak nie...to poszukuję...inspiracji na nowy, włóczki, kolorów itd...
Nauczam się "nowego kwiotka" z netu...itp
W związku z tym, że brak finansowy mnie ugniata...embargo włóczkowe trwa!
Robię z tego co mam...więc kombinuję, ale staram się nie zwariować...i jakoś idzie ;)
Powstał kocyk z zapasów.
Fala...monochromatyczna!
Prosta forma- żeby nie powiedzieć nudna...jak fala;) oleju hahahah
Rozmiar...no cóż...spory;)
No kocyk jak kocyk;)
Muszę mu oddać sprawiedliwość, że miękki jest...i przytulny...i ładnie się układa;)
Choć przed chwilą marudziłam na nudną formę- stwierdzam, że falki nie są złe.
Posunę się nawet do stwierdzenia, że nie są to moje ostatnie falki;)
Jakoś nie miałam weny co zrobić z nitkami- złączeniami...ukryłam je we frędzelkach.
Koc zyskał folkowy look;)
Mnie się podoba;)
Sesja częściowo na podwórku jako, że słonko wylazło dziś z za chmur.
No to skończyłam ufoka;)
No i jeszcze jednego skończyłam...
Zazdrostki dla Madzi...oczywiście nie obyło się bez prucia;)
Fotka lipna...przed praniem;)
Wygląda jakby były dwie inne, ale zapewniam, że są jednakowego rozmiaru;)
Poszły już do właścicielki...więc czekam na zdjęcia aranżacji okiennych;)
Więc następny ufok- też zrobiony;)
Jestem dumna z siebie;)
<3
A teraz kit...o pardon hit sezonu;)
Zakupiłam sobie publikacje książkową o ogrodach...
I studiuję...znaczy czytam ze zrozumieniem i oglądam obrazki;)
Bosz, chyba będę musiała jakimś "pożalsięboże" ogrodnikiem zostać;)
Trzymajcie za mnie kciuki;)
<3
Pamiętacie kocyk "surfinie"...i kocyk z "gerberami", który mnie zainspirował?
To te "gerbery"...
I te "surfinie";)
Więc...ten kocyk z gerberami wciąż mnie nawiedza...
i chyba będę musiała coś z tym zrobić...
Co raz bardziej mnie uwiera- a dokładnie to, że powinnam się zmierzyć z oryginałem.
Popełnić go a nie zadowalać się luźnymi impresjami na temat;)
Najgorsze jest to, że odpowiednie moce przerobowe posiadam oraz materiału mam w bród;)
I tak mi się pchają te pink-róże na oczy...
Nosz kurcze!!!
Filmik z gerberami odszukałam w lany poniedziałek o 5 rano...na You Tube...
i zapisałam;)
Chyba sobie taki "uwiję" bo mię te gerbery zaduszą jak dusiołek;)
Pozdrawiam serdecznie
Dominika
czwartek, 27 lutego 2014
Tłusty czwartek...
No jest...i pączki są...nie będę epatować kaloriami;)
Mama Małża cna Orszula nie zapomina o święcie pączkującym i produkuje ilości przemysłowe.
Pączki onej cnej Orszuli są małe i przepyszne..."dwugryzowe".
Mają w sobie zadziwiająco mało pączka za to wiele nadzienia w środku i cukier puder na wierzchu!
Spożywane z lubością - wpływają na wszystko...jeszcze ciepłe umiejscawiają się wszędzie gdzie trzeba i nie trzeba;)
Coby nie przesadzić popijam je light colą, albo herbatką
odchudzającą;) dla równowagi...
Jest dobrze....
Z racji pączkowego lenia dłubie sobie z wolna kółka...
.
Kółka jak kółka...różowe...
Kocyk będzie...
Co do tego jaki będzie...plany się jeszcze nie wykrystalizowały...się zobaczy w trakcie;)
Proces "tentegowania w głowie" jak na razie przebiegł prosto i bezboleśnie...wszak różowy jest zawsze na topie;)
Spieszę donieść, że prace nad poprzednim wytworem rąk moich dobiegły szczęśliwie końca...co nie było takie pewne gdyż zmiana koncepcji pociągnęła za sobą szereg trudności natury włóczkowej.
Dałam radę...zmieniając koncepcje raz jeszcze...
Pierwszy raz w życiu prułam kocyk...
no powiem Wam...
nie jest to proste ani fajne.
Zdjęcia takie sobie...bo weny zdjęciowej brak...i światła dziennego także...
Patrząc od góry...
Łączenie elementów...
Prawie , prawie...
Tadam;)!
Nadmienię tylko, że kocyk mój świeci w świetle UV co sprawdziłam przy użyciu ciemności i światła latarki wędkarskiej mojego Małża;)
Świeca elementy ciemniejszej zieleni;)...czyli łatwo odszukać człowieka śpiącego pod kocem w dyskotece;)
hahahahaha
Bardzo przydatne nieprawdaż?;)
Pozdrawiam słodko...i mało kalorycznie;)
Dominika
Subskrybuj:
Posty (Atom)
