poniedziałek, 9 września 2013

Poszłooooo

Początek roku szkolnego...odbył się jak co roku 1 września- czyli drugiego, ale jakie to ma znaczenie właściwie;)?

Jedyną różnicą było to,że tym razem moje drugie dziecię także pomaszerowało do szkoły...

Nie było łatwo, oj nie było...ale dajemy rade i jest ok;)

W związku z tymi stresującymi sytuacjami mało robótkowałam...

Ukończyłam mojego "resztkowego" entrelac-ka.


Tu w kokonie ...

A tu...po "wykluciu"...

 

Resztkowy...bo zrobiłam go z niepełnego motka angory batik, który pozostał mi po tym poprzednim;) oraz kilku innych resztek, angory ram..i ultra kasmir.

 Oczywiście "ogryzek" bardziej mi się podoba...przez ciemne wstawki i wykończenie stał się taki bardziej mój. 

No bo ja w jesiennych barwach niestety wyglądam jak "nieboszczkajakżywa"

Oczywiście jak się okazało w robocie...ten ostatni motek...miał inny odcień...i bardziej skręconą nitkę..

 

A tu oba...

 

 

Wykończenie ultra kasmirem spowodowało,że jest taki fajny, grubszy i bardziej mięsisty...wykończenie melanżem poprzedniego jednak nie było do końca dobrym pomysłem...hmmm

Uwielbiam ten wzór...

Oczywiście mam już chęć na następnego "ogryzka"..bo mi się jakiś napoczęty melanżyk poniewiera w szafce;)

<3

Ale pozostawmy na razie entrelac-ki

Chodzi mi po głowie coś innego...

Wiecie,że kocham kwadraty...

 Kocham też miękkie melanżowe sweterki...choć tego to już zapewne nie wiedziałyście;) hahahaha

Natknęłam się w necie na takie cudo...

 

 

Piękny prawda?

Looknęłam i się zakochałam...pomyślałam- umiem zrobić!

 A co najważniejsze mam w zapasach włóczkę idealną;)...

Dostałam 2 wielkie włóczkowe "jaja" od Przyjaciół z Ameryki

Melanż szaro- różowy z odrobiną czerni...pomyślałam...będzie super...

Do tego melanżu pasowały dwa inne włóczkowe "jaja" ...

 

I już to widziałam oczami wyobraźni...

Ale jak mówią dziewiarskie szkoły...próbkę wykonać powinnam;)

 No i wykonałam...i tu pojawiły się schody...

Normalnie tego różu ...bladego bo bladego i liliowego do tego jest więcej niż szarości...


Lipa na maxiora...wygląda jak krowa łaciata a nie eleganckie kwadraty na sweterek....buuuuuu

Już nawet przemyślałam jakby tu zafarbować nieco ten hipotetyczny sweterek...żeby był jakby ciut bardziej szary...ciut o jakieś 100 %;)

hmmmm.....

No nie wiem...zastanawiam się...

Na razie córka mówi, żebym jej kilka kwadratów dorobiła to sobie zrobi szalki;)

Ale taki miękki sweterek...przydał by się...kurcze...chyba poszukam innej melanżowej włóczki...

miękkiej,  szarutkiej....cudnej...

Życie stanowczo jest zbyt skomplikowane...

A do tego jeszcze muszę sobie zorganizować jakąś świetną kreacje na wesele...

No to już w ogóle kosmos jakiś;)

Idę pobuszować w necie za jakimiś sukienkami...łatwymi w wykonaniu...coś takiego ...super efekt z niczego...tu obciąć a tu przyszyć;)

 

P.S. A tu jeszcze siostry xero..dwie czapeczki;) takie same a jednak...

 

Pozdrawiam gorąco!

28 komentarzy:

  1. I to się nazywa kobieta zaganiana buuuu;)
    Która tyle stworzyła, cudne są te chusty oby dwie choć Dominisiu ten czarny ogonek taki samotny bez nutki kolorku ;)
    I czapeczki śliczne , a widok hihi szczęśliwej dziewczyny nieziemski :))))
    Pozdrawiam
    Pomysł na sweterek super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahaha dzięki! Ogonek powiadasz smutny;) być może...ale co tam;) da radę;)

      Usuń
  2. przy " nieboszczkajakżywa" padłam:) powodzenia w poszukiwaniu włóczki idealnej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz...ja często tak wyglądam jako pierwowzór bohaterki utworu..."lubię jej farbowane rzęsy, piegi i policzki blade";)...czasem wyglądam jeszcze jak "nieboszczkajakżywadwatygodniewwodzieleżała";)

      Usuń
  3. jeju jeju, entrelaki cudne, aż bym się do nich poprzytulała, takie się wydają mięciutkie! :) A sweterek... hmmm, może tą najjaśniejszą włóczkę zamienić na coś bardziej szarego? Szkoda, żeby takie jaja leżały bezczynnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Entrelac-ki faktycznie przytulaśne....a jaja...nie poleżą..żeby się z nich "zapartki" nie zrobiły:)

      Usuń
  4. Hello friend, I have a blog about the arts in general, and Knitting Needle by Tita Carré, already visited?
    I love your blog always has beautiful things hugging
    http://www.titacarre.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Chusty wspaniałe. Sweter wart grzechu. Lubię też dzianiny robione z kwadratów. Czapki siostry bardzo ładne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chusty i czapeczki świetne!A sweterek jest extra ,obyś znalazła odpowiednią włóczkę na zrobienie go.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie kto mi zabroni zrobić "szaraka" w kolorze...;)...hmmm,.pomyślę

      Usuń
  7. Entrelaki bardzo fajne. Ja muszę swojego tak wykończyć bo się drań zwija.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety mają takie tendencje...ale od czego mamy dwie sprawne rączki?..bierzemy się robimy- i drań załatwiony;)

      Usuń
  8. Chusty cudowne! Wspaniałe kolory. Bardzo mi się podobają :-)
    Czapki rewelacyjne - idealne na jesień.
    A co do sweterka... może faktycznie spróbuj z innej włóczki. W taki samym kolorze, ale inny odcień...?
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie zrobię sobie coś...a sweter poczeka do lepszych czasów...kiedy to embargo zostanie zniesione;)...a na razie...cóż...zostają nam śmieszne czapeczki;)...mam kilka zamówień...obecnie na tapetę wchodzi róż...trzeba dzieci "obrobić";)

      Usuń
  9. Cudowna chusta. bardzo mnie sie podoba. chyba sie nauczę tego wzoru. Czapusia śliczna. Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naucz się koniecznie...strasznie wciągający;)

      Usuń
  10. Przeczytałam, obejrzałam i oniemiałam na widok "jaj" z Hameryki, oj będzie się działo u Ciebie:) Chusty przepiękne:)
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
  11. Chusta jest świetna i niebawem może się przydać, czapeczki też fikuśne i czekam na kwadratowy sweterek :)) pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń
  12. Chusta jest rewelacyjna:)boska:)))Szarak z netu jest piękny ,oby Ci się udało Dominiko:)Czapeczki śliczne:)))Pozdrowionka:)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki...jak znajdę włóczkę...będzie szarak jak talala!

      Usuń
  13. A u Ciebie jak zwykle radośnie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) hahahah...bo trzeba się radować...życie i tak jest ...takie sobie;)

      Usuń
  14. chusta fajna
    muszę kiedyś też przysiąść do tej techniki
    wdzianko na pewno zrobisz boskie
    bo tym szydełkiem to machasz jak trza

    OdpowiedzUsuń