Szadź była bajeczna...szczególnie w lesie...było jak w filmie Disneya;) tylko chłodniej hahahaha...naprawdę piękna. Chusta prościzna wzór krąży w sieci od lat.
Ślicznie wyglądasz :-) Piękne zdjęcia :-) Czapka rewelacyjna. Chusta wspaniała. Nic na to nie poradzę, że ja po prostu nie mogę się napatrzeć na Ciebie :-) Do mnie też ten gruby w czerwonym nie przyszedł... Bezczelnie mnie ominął... A do moich niegrzecznych dzieci przyszedł. Ja się pytam dlaczego? ;-) Pozdrawiam serdecznie.
Dzięki Kasia- zdjęcie w czapce cykną mój nadworny fotograf lat 10;) A co do Grubasa...no cóż..moich urwisów tez jakoś nie omija;) hahahah widać nie są takie złe;) hahahahah za to mamunie coś nie tego;) hahahahha
Sporo pięknych prac ;-)) Czapka ładnie się prezentuje na Tobie ;-)) i chusta ma bardzo ładny wzorek ;-)) Szkatułki cudne - jak zawsze ;-)) ja mikołajki lubię ale u mnie na Mikołajki tylko słodkości były lub symboliczne drobiazgi ;-))
wszystko piękne, a co do ostatniej kwestii to w pełni popieram i dlatego ograniczam się jedynie do spożywki, a czas poświęcam na robienie prezentów dla bliskich! i tak jest git:)
Jak zawsze u Ciebie z humorem:)) Chusta ma piękny wzór; a w szalu czyżby był zgłębiany "Salomon"? Rzadko wychodzę do sklepów w takie "świąteczne" dni - przeraża mnie widok ludzi, którzy robią zakupy w takich ilościach, jakby miał być koniec świata. A co się będzie działo przed samymi świętami, albo na Sylwestra? Serdecznie pozdrawiam:))
To z niecierpliwością czekam na Twojego Salomona:)) Dobre to - " zakupy... poza włóczką odpuszczamy" - ostatnio kupiłam w SH całkiem przyzwoite moteczki, tak ze 25 szt naraz - całkowite uzależnienie, jak przyszłam do domu, to dopiero ochłonęłam, ale, że moteczki po ok. 3 zł, to się szybko usprawiedliwiłam i wybaczyłam:)))) Pokażę je kiedyś na blogu, bo moja córcia kazała mi zrobić im zdjęcie, zrobiłam dla siebie- ku radości, że je mam, ale może córci chodziło o co innego:)) Taką zrobić mamie terapię wstrząsową od uzależnienia włóczkowego? :)))))
pięknie się prezentujesz z tą czapeczką i niepokorną grzywką a chusty i tak już zazdroszczę - choć sama mam ich kilka - ale u mnie jak z torbami czy butami - chust nigdy za wiele, zwłaszcza, że tak długo mi się je dzierga :) pozdrawiam
Ty masz zimę a u mnie słońce świeci:) Czapa i chusta fajne choć kolory czapki chyba trochę cukierkowe są:) Nie mogę się doczekać śniegu:)) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńhahahah bo to czapka z włóczki z dziecięcej kamizelki;)...a śnieg będzie...na pewno tylko jeszcze nie wiadomo kiedy;)
UsuńA ja kupiłam sobie sweter w sh za całą złotówkę i mam teraz pół kilo wełny:))) Tym razem nie wytrzymałam i znowu w szafie zrobiło się ciasno:)
UsuńNo i słusznie, jak bym naszła to też bym nabyła...z dziką rozkoszą!!!!
UsuńPieknie wszystko jak zwykle zresztą kochana !!!!
OdpowiedzUsuńDziękuję Beatka!!!
UsuńJeszcze tu szadzi nie widziałam. Z pewnościa sie doczekam. Czapka super, pasuje Tobie, a chusta ma ciekawy wzór. Szalenie mnie się podoba. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńSzadź była bajeczna...szczególnie w lesie...było jak w filmie Disneya;) tylko chłodniej hahahaha...naprawdę piękna. Chusta prościzna wzór krąży w sieci od lat.
UsuńŚlicznie wyglądasz :-) Piękne zdjęcia :-)
OdpowiedzUsuńCzapka rewelacyjna.
Chusta wspaniała.
Nic na to nie poradzę, że ja po prostu nie mogę się napatrzeć na Ciebie :-)
Do mnie też ten gruby w czerwonym nie przyszedł... Bezczelnie mnie ominął... A do moich niegrzecznych dzieci przyszedł. Ja się pytam dlaczego? ;-)
Pozdrawiam serdecznie.
Dzięki Kasia- zdjęcie w czapce cykną mój nadworny fotograf lat 10;) A co do Grubasa...no cóż..moich urwisów tez jakoś nie omija;) hahahah widać nie są takie złe;) hahahahah za to mamunie coś nie tego;) hahahahha
UsuńDużo robótek. Wszystkie wspaniałe!
OdpowiedzUsuńDziękuję Kochana!
UsuńSporo pięknych prac ;-)) Czapka ładnie się prezentuje na Tobie ;-)) i chusta ma bardzo ładny wzorek ;-)) Szkatułki cudne - jak zawsze ;-))
OdpowiedzUsuńja mikołajki lubię ale u mnie na Mikołajki tylko słodkości były lub symboliczne drobiazgi ;-))
Jakoś nie mam specjalnie ciągot do dekoracji świątecznych to dziergam jakieś standardy;) Dziękuje za miłe słowa!
Usuńwszystko piękne, a co do ostatniej kwestii to w pełni popieram i dlatego ograniczam się jedynie do spożywki, a czas poświęcam na robienie prezentów dla bliskich! i tak jest git:)
OdpowiedzUsuńI słusznie- własnoręcznie zrobiony prezent...bezcenny!
UsuńJak zawsze u Ciebie z humorem:))
OdpowiedzUsuńChusta ma piękny wzór; a w szalu czyżby był zgłębiany "Salomon"?
Rzadko wychodzę do sklepów w takie "świąteczne" dni - przeraża mnie widok ludzi, którzy robią zakupy w takich ilościach, jakby miał być koniec świata. A co się będzie działo przed samymi świętami, albo na Sylwestra?
Serdecznie pozdrawiam:))
Oczywiście Małgosia,ze Salomon;)...no jak patrze na Twoje Salomony to i mnie od razu się chce!!!...A zakupy...poza włóczką odpuszczamy;)
UsuńTo z niecierpliwością czekam na Twojego Salomona:))
UsuńDobre to - " zakupy... poza włóczką odpuszczamy" - ostatnio kupiłam w SH całkiem przyzwoite moteczki, tak ze 25 szt naraz - całkowite uzależnienie, jak przyszłam do domu, to dopiero ochłonęłam, ale, że moteczki po ok. 3 zł, to się szybko usprawiedliwiłam i wybaczyłam:)))) Pokażę je kiedyś na blogu, bo moja córcia kazała mi zrobić im zdjęcie, zrobiłam dla siebie- ku radości, że je mam, ale może córci chodziło o co innego:)) Taką zrobić mamie terapię wstrząsową od uzależnienia włóczkowego? :)))))
No to już wiem kto mi włóczkę wykupuje;)...
UsuńNiestety 2 Salomony posssszły do ludzi...nie ma fotek niestety;)
Pokaż koniecznie może coś zahandlujemy;)
:))))))) - to na pierwszy akapit
Usuń:((((((( - to na drugi
:))))) - pokażę!
pięknie się prezentujesz z tą czapeczką i niepokorną grzywką
OdpowiedzUsuńa chusty i tak już zazdroszczę - choć sama mam ich kilka -
ale u mnie jak z torbami czy butami - chust nigdy za wiele,
zwłaszcza, że tak długo mi się je dzierga :) pozdrawiam
Każdą ilość chust zrobimy i wchłoniemy;)
Usuńz robótką może gorzej - ale to wchłanianie mam
Usuńdo perfekcji opracowane - miło mi się tu zagląda :)