wtorek, 3 listopada 2015

3 dzień wyzwania....PYCHA





PYCHA


Pojęcie i postawa człowieka, charakteryzująca się nadmierną wiarą we własną wartość i możliwości, a także wyniosłość.


Z 7 grzechów głównych zajmuje pierwsze miejsce;)




W dzisiejszych czasach jest to zwykła pewność siebie i wiara w swoje możliwości.

Rozwija się w osobnikach rodzaju ludzkiego wraz z instynktem samozachowawczym.


Aby zaistnieć trzeba zabłysnąć...nie zabłyśniemy bez wiary w naszą wyjątkowość...




Aczkolwiek...nadmierna wyniosłość jest tu zbędna i niepotrzebna;)

Skąd się bierze ?










Ja tam na pychę mam przepis najlepszy...




Potrzebujemy kilku składników;)



4 szklanki mąki 

1 szklanka cukru

1 kostka margaryny

3 jajka

2 łyżki śmietany

1 proszek do pieczenia (na 0,5 kg mąki)

cukier waniliowy



oraz


1,5 - 2 kg jabłek

cynamon



Mąkę przesiewamy do miski, wsypujemy cukier, pokrojona w kostkę margarynę, proszek, cukier waniliowy, jaja i śmietanę...

Szybko zagniatamy.

 

Ciasto dzielimy na 2 części... 

Ciastem wyklejamy spód sporej blaszki...


W międzyczasie...obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach jabłka...mieszamy z cynamonem.


Jabłka wykładamy na ciasto...przykrywamy 2 częścią ciasta...

rozwałkowanego.


Pieczemy w temp. 180 stopni..przez ok godzinkę...aż będzie złote.


Posypujemy cukrem pudrem.


I tadam...

Łatwy jabłecznik- PYCHA gotowy!!!



Tyle, że potem to już mamy zupełnie inny grzech główny...


5- nieumiarkowanie...w jedzeniu;)





P.S. Zdjęcia oczywiście zakorbiłam z netu...

 

 



Pozdrawiam słodko


Dominika

10 komentarzy:

  1. :))))))))))))))) - przepraszam, ale musiałam się roześmiać na zakończenie czytania! Choć "pycha" jako negatywna cecha rodzaju ludzkiego, wcale do śmiechu nie prowadzi.
    Aż mi łzy pociekły z tego śmiechu:)))
    Serdecznie pozdrawiam na wesoło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahha...cieszę się Gosia, że się pośmiałaś...taki był mój zamiar;)

      Usuń
  2. Bardziej do mnie przemawia ta druga pycha :-) Ta smaczniejsza :-)
    Chociaż jabłecznika nie lubię... więc tym razem będzie umiarkowanie w jedzeniu.... ;-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla Ciebie Kasiu opiekę co zechcesz...bo lubię i umiem;)

      Usuń
  3. Ha, ha, ha.... a to dobre. Fakt, przez ludzi czasem przemawia pycha, czasem nawet nie do końca świadomie. Ja wybieram tą "drugą" pychę, uwielbiam jabłeczniki; najwyżej zgrzeszę nieumiarkowaniem w jedzeniu :D:D
    Gorąco pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś się nie martwię, że nagrzeszysz z Twoja figura żaden jabłecznik Ci nie straszny;)

      Usuń
  4. Wow :) podobnie pomyślałyśmy :) piszę dopiero wieczornie jak wracam z pracy i dopiero potem zaglądam co dzieję u Was :D cały dzień chodził za mną ten pomysł pysznościowy :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie umysły myślą tak samo;) hahahhaha

      Usuń
  5. Ten cytat jest w dechę, tak właśnie uważam i nie ujęłabym tego lepiej, że pycha to duma z kompleksami.
    A ciasto by się zjadło, oj zjadło, mniam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahha lubię fajne cytaty;)...i koszulki z fajnymi napisami...a ciasto...swoje jest zdrowe i pyszne;) musisz upiec koniecznie, a jak nie...zapraszam do mnie;) Grozi utratą figury- patrz ja;)

      Usuń